Jak zostałam Marią i wystartowałam w Monte Carlo Historique

23 01 2012

Historia jest niesamowita i pokręcona, ale co najważniejsze dla mnie to milowy krok w realizacji marzenia jakim jest udział w Historycznym Rajdzie Monte Carlo.

XV edycja zbliża się nieuchronnie a ja pilnie śledzę wszystkie informacje na temat polskich załóg jakie pojawiają się w mediach. Tym razem z Warszawy startuje zaledwie 19 załóg (w porównaniu z 92 w ubiegłym roku) jednak to nie przeszkodziło BMW zrobić promocję i warszawskie miniaki zostały zaproszone na uroczystość. Żałowałam, że Warszawa nie jest bliżej Wrocławia. Na szczęście i u nas podobnie jak w zeszłym roku zdecydowano się zrobić symboliczny start dolnośląskich załóg i pit stop w drodze do Monaco.

I tu zaczyna się moja przygoda. Postanowiłam, że przyjadę na wszystkie zaplanowane spotkania i będę chłonąć tą niesamowitą atmosferę RMCH. Oprócz wystawy samochodów zorganizowane było też biuro i spotkania z zawodnikami. W sobotę stawiłam się punktualnie i krótka rozmowa z organizatorami zamieniła się w coś więcej… Okazało się, że p. Julian Obrocki, który startuje z Turynu Cooperem Innocenti poszukiwał miniaka do symbolicznego startu – dziwne są nieraz przypadki. Omówiliśmy szczegóły mojego niedzielnego „występu”, poznałam też uczestników tegorocznej edycji rajdu.
W niedzielę byłam bardzo zdenerwowana. Na miejscu okleiliśmy Bąbla i ustawiliśmy go z Maćkiem koło bramy. Miałam też występ na scenie wraz z prezentacją załóg po czym z pełną pompą, uroczyście „wystartowałam”- była i flaga i bębnienie po dachu na szczęście. Ze zdenerwowania zapomniałam włączyć halogeny ale i tak Bąbel prezentował się zacnie.
Motocaina
Relacja wp
Oldtimery




Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

O co chodzi na WOŚP

9 01 2012

Tradycyjnie wzięłam udział w WOŚP na Niskich Łąkach, jedynym odstępstwem od trzyletniej tradycji było auto – tym razem Mr Bubbles. Liczyłam na kameralną imprezę tym bardziej, że Tomek organizował „konkurencyjną” orkiestrę w Oleśnicy. We wtorek okazało się jednak, że zawodów w Oleśnicy nie będzie i wszelkiej maści subaryny i eva tłumnie zaczęły zapisywać się na Niskie. W moje klasie też był tłok jak nigdy. Do tego pogoda nas nie rozpieszczała, padało i było zimno.
Jechałam na letnich oponach i auto trochę się ślizgało, myślę jednak, że to był dobry wybór – zimowa jest za wąska i trzymała by jeszcze gorzej a slicki nie rozgrzały by się przez dwa kółka. Po pierwszym przejeździe byłam czwarta i tak już zostało do końca. Miałam szansę na trzecie miejsce ale drugi przejazd pojechałam na zupełnie wyziębionym silniku i auto nie zbierało się tak jak powinno. Trudno, zresztą chyba nie o to chodziło w tym KJS. Wydaje mi się jednak, że wielu zawodników zapomniało co jest celem, i że tak naprawdę chodzi tylko o uzbieranie jak największej kwoty dla orkiestry a przy tym ZABAWĘ. Padały pomysły zrobienia dodatkowych klas bo niektórzy nie mają szans na pucharek, wielkie spinanie się przed startem itp. Wszystko rozumiem, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że to wszystko to zabawa dla trochę starszych dzieci ;) i trzeba czerpać radość z jazdy a nie świrować na punkcie pucharków za 30 zł.



Relacja

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Londyn 2012

5 01 2012

Wreszcie zaczynają docierać do nas zamówione paczki. Pierwsza, choć najmniej istotna z pięciu oczekiwanych, była z limitowanym modelem mini wyprodukowanym z okazji Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

To już trzecie mini w tym roku jakie dostałam a minęło zaledwie 5 dni od Sylwestra! Dziękuję Dorocie i Mikołajowi.
P.S. W niedzielę ruszamy na WOŚP.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Millau

30 12 2011

Koniec roku upływa mi na „jeżdżeniu palcem po mapie”, wyznaczaniu trasy i kempingów. Stało się, zdecydowaliśmy, że jedziemy na MINI United bez względu czy załatwię tam noclegi i parking. Kolaboruje już w tej sprawie z organizatorami :) Jak się nie uda to zatrzymamy się na kempingu w Le Castellet. Droga jest tak ekscytująca, że w zasadzie nie było problemu z wyborem IMM czy MINI? Jak by tego było mało kusi mnie trochę dłuższa wycieczka przez Camargue (żeby zobaczyć białe konie z rezerwatu marzę od dziecka) do Millau, bo cóż może być piękniejszego niż podróż miniakiem w chmurach. Zresztą dodatkowe 350 km w obliczu przejechanych 1700 nie stanowią już jakieś znaczącej wartości. I takim sposobem zrobiło się ponad 2000 km w jedną stronę i do tego bite dwa tygodnie a najlepiej więcej… Do wyjazdu pięć miesięcy, które upłyną nam pod znakiem lazurowo – lawendowego nieba. I czegóż więcej można sobie życzyć w 2012 roku?!
TRASA

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

IMM or not IMM

26 12 2011

Jestem wściekła na Węgrów za sposób rejestracji na IMM. Nie dość, że każda osoba musi się rejestrować oddzielnie – nie jako załoga/ samochód to jeszcze dodatkowo trzeba płacić za każdy przelew i za wszystkie wycieczki/ aktywności z góry. Uznałam to za WIELKĄ przesadę i bezmyślność organizatorów. Zgodnie stwierdziliśmy z Mackiem, że poczekamy na dalszy rozwój wypadków, być może zarejestrujemy się przez mini klub. Tym czasem pojawiło się ogłoszenie o organizacji w 2012 roku MINI United w Le Castellet we Francji. Lokalizacja jest niezwykle atrakcyjna – na Lazurowym Wybrzeżu po drodze Monaco, Antibes, Sanremo, Cannes, Saint-Tropez jednym słowem moja wymarzona Autostrada Słońca. Tym sposobem, jeśli byśmy zdecydowali się pojechać na MINI, szybciej niż myślałam zwiedzilibyśmy tą część Europy. Do tego znów moglibyśmy odwiedzić Chur a przede wszystkim moje ukochane Lindau nad jeziorem Bodeńskim. Prawda jest taka, że jak tylko stamtąd wyjechaliśmy czekam na sposobność by móc znowu tam pojechać.
P.S.
Dlaczego nie?
Stacja

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Osaczony

19 12 2011

Wczoraj uczestniczyliśmy w akcji dla dzieciaków. Auta otrzymały numery, które losowały dzieci a potem woziliśmy je do kolejnych punktów – niespodzianek. I tak odwiedziliśmy ATM, stadion, nieśmiertelny parking koło Milenijnego i wreszcie WSB, gdzie akcja się zakończyła.


Niestety, mini wyraźnie nie przypadło do gustu młodzieży. Wsiadali do niego jak za karę z naburmuszoną miną – stwierdzając, że lubią szybkie auta… Jest to o tyle dziwne, że na zlotach i spotkaniach aut to mini zawsze jest oblężone przez dzieciaki, chcą do niego wsiadać, jeździć i nie można ich odciągnąć od samochodu. Za to reszta kierowców miała uciechę z mini, powstał nawet kolejny remake filmu osaczony :)

Zdjęcia Hubii


To był udany dzień.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Porwanie wora?

15 12 2011

W niedzielę ruszamy na akcję…

Film promujący akcje „Porwanie wora Mikołaja”

Aukcje na allegro

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

WLTA 6 runda

10 12 2011

Rano nie zapowiadało się na tak trudną eliminację – zdradliwe świeciło Słońce. Na miejscu było zimno, ślisko ale miło. Najlepszy czas zrobiłam na drugim przejeździe. Potem było już tylko gorzej, zaczął padać śnieg potem śnieg z deszczem i deszcz. Mocno się zdziwiłam, że miniak potrafi latać bokiem, driftować i kręcić bąki ;) Trudno się zresztą dziwić – jeździłam na letnich oponach! Inne auta też miały spore problemy, nawet czterołapy. Jedno subaru mało nie dachowało, uratowało się zjeżdżając z hopy w poprzek.

Znów byłam gwiazdą…


Pojawiła się też niepokojąca wiadomość, że NLC może nie odbyć się w przyszłym roku. Mam nadzieję, że plotki się nie potwierdzą inaczej zostanie mi tylko WLTA i „męki” w grupie 0!

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

„Martwy” sezon?

4 12 2011

Nie dla nas kanapa i ciepły garaż. W przyszłym tygodniu kolejna odsłona WLTA – mam nadzieję, że bez kolektorowych niespodzianek. Maciek zamontował dziś nowe obejmy i przygotował auto do jutrzejszego przeglądu. Wybieramy się też miniakami na mikołajkową niespodziankę dla dzieciaków.


Nieruchomość ma się coraz lepiej my za to gorzej ;)

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Jesień

26 11 2011

Jesień nam nie doskwiera, długie ciemne wieczory spędzamy w garażu walcząc z Clubim
Postęp prac
co zresztą jest czystą przyjemnością ;)
reszta bandy ma się dobrze…





Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

« wstecz





"Niech szlag trafi te wszystkie ohydne samochody-bańki"
Sir Alec Issigonis

Najnowsze wpisy

  • Jak zostałam Marią i wystartowałam w Monte Carlo Historique
  • O co chodzi na WOŚP
  • Londyn 2012
  • Millau
  • IMM or not IMM

Kalendarz

Styczeń 2012
P W Ś C P S N
« gru    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Przyjaciele Mini Classic

Łowisko karpiowe Chwałowice
Clubman Estate
Motocaina
Wrocławska Liga Time Attack
PetrolHearts.pl

Panel logowania

  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
  • Kanał RSS z wpisami
  • Kanał RSS z komentarzami
  • WordPress.org

by Transposh - google translate and bing translate plugin for wordpress


www.miniclassic.pl by icemac 2010