2018

Dobrego roku!

Mam nadzieję, że dla nas, nie będzie gorszy niż 2017, to był udany rok. Planujemy powroty do miejsc, które nam się spodobały, gdzie dobrze się czuliśmy, kilka zlotów samochodowych i oczywiście wycieczki biegowe w celach poznania świata.

Kalendarz zapełniony, czas na realizację w końcu zostały tylko 363 dni!

Champs-Élysées – salony

Ostatnio nie mamy szczęścia, jak zwykle wypatrywaliśmy Mini na drodze i żadnego nie dostrzegliśmy.

Pocieszeniem okazałą się nasza paryska tradycja spaceru po salonach samochodowych przy Champs-Élysées.

Czytaj dalej →

Khmer Lexus

Kambodża mnie zaskoczyła, przekroczenie granicy z Tajlandią było jak wkroczenie do innego świata.

Granica 10 metrów dalej.

Czytaj dalej →

Kraina uśmiechu motoryzacyjnie

W Tajlandii Miniaków nie widzieliśmy ale i tak nie mogliśmy pozostać obojętni wobec tego, co jeździ po drogach.

Chyba zaczynam dostrzegać pewną prawidłowość, im gorsze warunki klimatyczne, stan dróg tym więcej Toyot na drodze. W Bangkoku niepodzielnie królowała japońska marka, a co jest ogromnym zaskoczeniem – w biednej Kambodży rządził na drodze „wypasiony” Lexus. Co kraj to obyczaj.

Czytaj dalej →

Włoski klimat Bergamo

W Bergamo i okolicach Como wypatrzyliśmy tylko dwa Mini. Szkoda, bo wąskie, kręte uliczki to wymarzone środowisko dla „małego wariata”. Dodatkowo włoski klimat im chyba nie służy, bo jakieś takie pogięte.

Przed nami większe wyzwanie i polowanie na Mini w กรุงเทพมหานคร อมรรัตนโกสินทร์ มหินทรายุธยามหาดิลก ภพนพรัตน์ ราชธานีบุรีรมย์ อุดมราชนิเวศน์ มหาสถาน อมรพิมาน อวตารสถิต สักกะทัตติยะ วิษณุกรรมประสิทธิ์.