Forza Italia 2012

Włochy to jednak nie były ale małą namiastkę klimatu można było poczuć. Jesteśmy tradycjonalistami i do Warszawy pojechaliśmy „starą” trasą i tylko dokuczał nam deszcz, czasem ulewny reszta mile nas zaskoczyła. Roboty drogowe są, owszem, nawet na odcinku 84 km ale jedzie się sprawnie, szybko i przyjemnie. Po 5 godzinach zajechaliśmy do Obory 🙂

Zostawiliśmy auto na parkingu i poszliśmy na zwiady. Wszystko powoli dopiero się organizowało ale już wyglądało sympatycznie. Zaskoczyliśmy nasza obecnością na zlocie ekipę X1/9, bo my zagorzali fani brytyjskiej motoryzacji nie wyglądaliśmy na skrytofiatofilów.

Po powitaniach, szybkich plotkach, poszliśmy na odprawę rajdu turystycznego, bo mało nam było przejechanych kilometrów z rana i dodatkowo postanowiliśmy przejechać 50 km, odpowiedzieć na trudne pytania i odnaleźć 11 z 16 zdjęć. Trasa była poprowadzona mało malowniczymi okolicami Warszawy, często wąskimi osiedlowymi uliczkami z dużą ilością garbów – miniak by tego nie przeżył.

Najciekawszą atrakcją na trasie było Muzeum Techniki Wojskowej, które polecam, można pospacerować w otoczeniu czołgów, wozów bojowych, samolotów i innego wojennego żelastwa.

Po powrocie głodni jak prawdziwi Włosi poszliśmy na obiad w zapowiadanym włoskim klimacie a dostaliśmy udko z ryżem…
Najlepiej i tak wypadła integracja, wykład o Testarossie i pokaz mody okraszony ciekawym wokalem…

W nocy przedzierając się leśnymi szutrami dotarliśmy na nasz nocleg, standard był warszawski ale zdążyliśmy się do niego już przyzwyczaić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.