Cobretti w drodze

17 05 2012

zaszalałam…

autor: Igor Miedziński
Clubi nadal uparcie piszczy, najgorsze jest to, że nie możemy ustalić przyczyny. Garażowa walka trwa ale szanse na diagnozę i ewentualną naprawę do wtorku są znikome. Zaczynam zastanawiać się czy nie lepiej było pojechać „na wariata” do Uniejowa, jak by się coś rozleciało po drodze przynajmniej było by wiadomo co. Z drugiej jednak strony uszkodzenia mogły by być znaczne – skrzynia biegów, silnik to już lepiej chyba nie ryzykować… Na pocieszenie zafundowaliśmy sobie kubełki Cobry do Bąbla, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nim pojedziemy na IMM.

autor Piotr Krasiński
www.classiccarslodz.pl



Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Classiccars Łódź – Uniejów

13 05 2012

Drugi dzień również rozpoczął się odprawą, po niej piloci wypełniali test z przepisów drogowych. Wyjechaliśmy na rynek w Uniejowie gdzie odbyła się prezentacja załóg. My nasz bolid zaparkowaliśmy w bocznej uliczce i na rampę weszliśmy pieszo w strojach hippisowskich wzbudzając sensację.

Wystartowaliśmy już samochodem na trasę pierwszego odcinka, od rana rajdowi towarzyszyła ekipa telewizyjna – niestety nasz bolid skrzętnie omijała. Oliwa jednak sprawiedliwa ;) i na trasie zatrzymali nas z prośbą o zabranie bo im w samochodzie zaczęło brakować paliwa. Tak więc mieliśmy na pokładzie dziennikarkę i operatora :) Miło gawędząc w samochodzie dziennikarka stwierdziła, że na prezentacji jedna załoga była nawet pieszo, na co operator odparł – przecież to oni :) I tak prawie dojechaliśmy na rynek w Łęczycy. W itinereże chyba był błąd bo wylądowaliśmy na jednokierunkowej do tego pod prąd, błądząc znaleźliśmy inne błądzące ekipy i wspólnymi siłami udało nam się w końcu trafić na metę odcinka.
Maciek zaliczył obowiązkową próbę sportową wokół rynku, komandor swoją porshe tak się rozpędził, że sponiewierał słupek oraz błotnik auta.


Po sportowych emocjach poszliśmy do więzienia. Wrażenia – przerażające. Skazani siedzieli w koszmarnych celach 23 godziny, wychodzili na spacer 1 godzinę dziennie i raz w tygodniu mieli 0,5 h w łaźniach na mycie. Nawet najmocniejsi psychicznie nie wytrzymywali.

Po obiedzie znów ruszyliśmy w trasę, na PK czekało nas zadanie przejechania slalomu na deskorolce. Wszyscy zaaferowani zadaniem nie zwróciliśmy uwagi gdzie wyznaczono miejsce próby. Naszą uwagę zwrócił dopiero parkujący autokar z zakonnicami na pokładzie, które pędem poszły do małego domku, na przeciw którego zaparkowaliśmy. Zaintrygowani również podeszliśmy do małego domku z kamienia. Okazało się, że był to dom św. siostry Faustyny.

Dalej bez niespodzianek wróciliśmy do bazy.


Przed balem komandorskim oddawaliśmy się ornitologicznym uciechom w zamkowym ogrodzie.



Rajdu nie wygraliśmy, pucharków nie dostaliśmy, bo Clubi został w domu. Wszyscy uczestnicy dostali jednak nagrody a my dodatkowo jeszcze nagrodę pocieszenia!
Rajd był doskonale przygotowany i należą się organizatorom podziękowania za ogrom pracy jaki włożyli w przygotowanie trasy, zadań i innych atrakcji. Poznaliśmy przesympatycznych motoryzacyjnych maniaków i mam nadzieję, że jesienią uda nam się Clubim dojechać na kolejny rajd, żeby znów się spotkać.
Relacja
Galeria

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Wyprawa do gorących źródeł

11 05 2012

Wyjechaliśmy tak by na 8 godzinę stawić się na rejestrację. Podczas jazdy cały czas przeżywaliśmy usterkę Clubiego, analizowaliśmy objawy i potencjalne przyczyny. Nie mogliśmy odżałować, że nim nie jedziemy. Na miejscu przeprosiliśmy organizatorów za nasze niezabytkowe auto i zameldowaliśmy się w Instytucie zdrowia człowieka. Uczestnicy powoli zjeżdżali się na rajd – były trzy Warszawy, Kaczki, Mustangi, prawie trzy mini ;) , dwa Cadillaci, fiat 600, garbi i kilka innych.


Po oklejeniu auta i odprawie, na której dostaliśmy itinerera jako załoga nr 20 wyruszyliśmy na rajd. Na trasie Maciek skręcał śrubki w kucharskich rękawicach, nie zatrzymaliśmy się na inscenizowanej awarii auta, bo kto to widział blondynę w Skodzie :)

W Grabowie zaliczyłam próbę sportową, w Besiekierach w scenerii malowniczych ruin zamku zjedliśmy obiad i próbowaliśmy prawym kołem nie rozjechać jajka :)


Zwiedziliśmy kopalnie soli w Kłodawie – arcyciekawa, dwugodzinna wycieczka 600 metrów pod ziemią.


Totalnie zmęczeni musieliśmy jeszcze odpowiadać na pytania związane z zabytkowymi autami i przejechać ostatni etap do Uniejowa. Na koniec organizatorzy przygotowali jeszcze próbę sportową z myszą na masce, nasza nie nadawała się na to zadanie ale na szczęście komandor tak rzucił maskotką, że łapką zaczepiła się o wycieraczkę i mieliśmy jeszcze jakąś szansę w porównaniu do Cadillaca. Po odświeżeniu poszliśmy na grilla w ogrodach zamkowych. Dzień był wypełniony atrakcjami i można było nimi obdzielić jeszcze co najmniej dwa dni.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Czartek 13?

10 05 2012

Wyjechaliśmy pełni optymizmu, do tej pory nie było najmniejszych problemów z Clubim i nic nie zapowiadało katastrofy która miała nastąpić ;)
Kierowaliśmy się w stronę Oleśnicy fragmentem autostrady. Po zrobieniu luzów i zawiechy przeprowadziliśmy test prędkości i 100 km zostało pobite. Auto spisywało się świetnie, gorzej z drogą, która przez zwężenie i światła cała została zakorkowana. Od czego jest jednak mini i swoim starym sposobem pokonaliśmy dobrych kilka kilometrów by przed światłami w Długołęce posłusznie jechać już w kolumnie. Temperatura silnika trochę podskoczyła ale było bardzo gorąco a i prędkość zrobiła swoje, czasem też coś popiskiwało ale bagatelizowaliśmy to zwalając winę na hamulce bębnowe. Mijając Oleśnicę obwodnicą strzelił nam pasek klinowy i tak skończyła się jazda – zapasowego nie mieliśmy. Po telefonach do przyjaciela, assistanca postanowiłam pójść na poszukiwanie rajstop. Idąc przez pola doszłam do zabudowań, zadzwoniłam do pierwszego domu z brzegu. Otworzyła mi zdziwiona kobieta, a gdy usłyszała moją prośbę jeszcze bardziej się zdumiała. Spytałam czy sprzeda mi rajstopy, opowiedziałam o co chodzi i dostałam dwie pary na zapas :) Tym czasem Maciek odwołał pomoc bo i tak pan z lawety stwierdził, że paska w takim rozmiarze to nigdzie nie dostanie. Czekaliśmy na przyjazd Adama. Przywiózł nam daw paski, pomógł zamontować i kontrolnie po wszystkim jechał za nami. Niestety Clubi zbuntował się na dobre a pasek był tylko preludium. Przy prędkości powyżej 40 km/h zaczął głośno piszczeć. Terenowe próby zdiagnozowania przyczyny nie przyniosły skutku i zdecydowaliśmy się wrócić do domu. Nasz dobry duch i opiekun mini pojechał do domu a my w porywach do 60 km/h zawlekliśmy się 50 km z powrotem do domu. Wściekły Maciek zabrał się za rozkręcanie lewego koła bo to ono produkowało pisk. Po zdjęciu wszystkiego, włącznie z kielichem dalej piszczało. Napsikał smaru i przy teście prędkości na koziołkach ku naszej uciesze przestało. Było po 23, postanowiliśmy wszystko skręcić i przeprowadzić test w gotowości bojowej na kołach – pojechałam w nasze testowe krzaki ale niestety przy 40km znów ten cholerny pisk. Zrezygnowani, po nocnej debacie zdecydowaliśmy się pojechać na rajd Skorpionem. Przyznam szczerze, że bałam się wziąć Bąbla, żeby znów coś nie „wyskoczyło”.
WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA ADAMA, NA KTÓREGO POMOC ZAWSZE MOŻEMY LICZYĆ!

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Bunt Estety

10 05 2012

Clubi wyciął nam numer i zbuntował się w drodze do Uniejowa, wrócił do domu – byczy się w garażu a my zaprzęgliśmy Skorpina jako auto zastępcze :) Balaton Bąblem?

Relacja z walki o złotą pończochę kontra świsty wkrótce.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Próba sportowa

4 05 2012

Lincoln w akcji

Clubi wymiata :)
Wykręciłam najlepszy czas próby!
Wyniki mnie powaliły – przegraliśmy trzecie miejsce w rajdzie o 0,71 pkt.!

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Jest Clubi, jest puchar

3 05 2012

Po leniwym śniadaniu poszliśmy przygotować auto do prezentacji na leszczyńskim rynku. Ku naszemu zaskoczeniu spotkaliśmy Forda T i Multiplę. Właściciele barwnie opowiadali o autach i zaprosili mnie na siedzenie kierowcy. Z zaproszeń chętnie skorzystałam :)

Auto jest z 1917 ma trzy pedały – sprzęgło, które trzeba cały czas mieć wciśnięte żeby jechać, wsteczny i hamulec. Odpalane na korbę, pracuje jak traktor.


Multipla ma zapasowe koło na wysokości nóg pasażera, jest sześcioosobowa i niezwykle pocieszna.



Po motoryzacyjnych wrażeniach poszliśmy na wykłady:
„Metody i środki do antykorozyjnego zabezpieczania samochodów zabytkowych” – słuchałam z wielkim zainteresowaniem ze względu na zbliżające się odświeżenie lakieru clubiego
oraz „Budowa i działanie planetarnej skrzyni biegów samochodu FORD T”.
Po dawce teorii pojechaliśmy na rynek w Lesznie. Tam odbyło się zakończenie rajdu i rozdanie nagród.




Wcześniej zaliczyliśmy kolejną prezentację, sesję fotograficzną (wykończyło mnie pozowanie) dowiedzieliśmy się, że jeździmy Oplem i odebrałam kolejny PUCHAR. W rajdzie otarliśmy się o podium bo zajęliśmy czwarte miejsce, Maciek nie może tego odżałować. Clubi wysoko ustawił poprzeczkę, co wyjazd to puchar – oby tak dalej!

Relacja foto

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Zamek w Rydzynie 2012

2 05 2012

Punktualnie o 10 stawiliśmy się na X jubileuszowy Rajd Pojazdów Zabytkowych w Rydzynie. Samochodów było trochę mniej niż w zeszłym roku, za to motory dopisały.



Jako 42 załoga, po krótkiej prezentacji przez zamkiem ruszyliśmy na trasę.
Mieliśmy do przejechania dwa odcinki po 30 kilometrów, dwa punkty pomiaru czasu, kilka zadań oraz pytań do rozwiązania i próbę sportową – ciasny slalom.



Na koniec Maciek przejechał się innym czterokołowcem…

Konkluzja na koniec dnia – musimy zrobić kartkę z opisem auta i przykleić na boczną szybę, bo już nas męczy po raz milionowy odpowiadać na pytanie – CO TO ZA AUTO?

Komentarze : 1 komentarz »
Kategorie : Bez kategorii

Ikar – dzień drugi

1 05 2012

Rano po śniadaniu wszyscy zgodnie pucowali auta.


Potem pojechaliśmy na rynek Jeleniej Góry, tłumy były spore: aut – bo dołączyliśmy do rajdu DKW i oglądających. Trochę się wynudziliśmy, wyprażyliśmy na Słońcu i plotkowaliśmy ze spotkanymi znajomymi.


Z Rynku w kolumnie ruszyliśmy do pałacu w Staniszowie na piknik i zakończenie rajdu. Pomysł z rozdaniem koców i koszy piknikowych z smakołykami był rewelacyjny. Zapanowała błoga atmosfera, która u nas trwała aż do Wrocławia bo zdobyliśmy PIERWSZE miejsce!



Relacja Nowogrodziec

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Ikar 2012

30 04 2012


Clubi zaliczył swój pierwszy zlotowy dzień!
Zaczęliśmy od rejestracji w Pałacu Brunów – przy prezentacji niezbędna była konsultacja bo spiker nie wiedział czym my właściwie przyjechaliśmy :) Po drodze prędkościomierz trochę szalał, raz myślałam, że znów linka zdechnie ale wszystko się uspokoiło i działało bez zarzutów. Pierwszy przystanek mieliśmy w Bolesławcu i po zmyłce itninerera trafiliśmy do manufaktury ceramiki na gpsa. Dalej na trasie zwiedziliśmy Zamek Kliczków. Oglądając cesarskie apartamenty tęsknie wyglądaliśmy przez okno gdzie był szykowany grill. Okazało się, że dla nas i posileni w asyście Policji pojechaliśmy do cegielni – przystanku niespodzianki. Następny był rynek w Nowogrodźcu gdzie dotarliśmy w asyście tym razem Straży Pożarnej. Tam czekała mnie próba z piłką tenisową na masce, prezentacja, gdzie dowiedziałam się, że jeżdżę Hillmanem i poczęstunek od Burmistrza. W drodze powrotnej zaliczyliśmy jeszcze próbę na regularność. Dziś jeszcze w planach bal komandorski.









  • Komentarze : Brak komentarzy »
    Kategorie : Bez kategorii

    « wstecz




    "Niech szlag trafi te wszystkie ohydne samochody-bańki"
    Sir Alec Issigonis

    Najnowsze wpisy

    • Cobretti w drodze
    • Classiccars Łódź – Uniejów
    • Wyprawa do gorących źródeł
    • Czartek 13?
    • Bunt Estety

    Kalendarz

    Maj 2012
    P W Ś C P S N
    « kwi    
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  

    Przyjaciele Mini Classic

    Łowisko karpiowe Chwałowice
    Clubman Estate
    Motocaina
    Wrocławska Liga Time Attack
    PetrolHearts.pl

    Panel logowania

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Kanał RSS z wpisami
    • Kanał RSS z komentarzami
    • WordPress.org

    by Transposh - translate your blog to 60+ languages


    www.miniclassic.pl by icemac 2010