IMM 2011

9 06 2011

Planowałam wstać o ósmej ale jak zwykle o szóstej byłam już na nogach. Maciek nie był zadowolony z tego powodu. Pogoda do jazdy była świetna dlatego zdecydowaliśmy jechać od razu na IMM – 700 km. Na 300 km przed celem stanęliśmy na parkingu zrobić sobie grilla. Trochę spłoszyła nas Policja ale kaszankę udało nam się ugrilować ;) . Posileni ruszyliśmy na granicę. Mieliśmy szczęście, że wcześniej nie kupiliśmy winiety bo kolejka dla „winietowców” była spora dla tych co kupowali (tak jak my) ruch odbywał się płynnie (o ironio) i przed nami było ledwo dwa auta.

Na Szwajcarskiej autostradzie jechało mi się bardzo źle wszyscy cieli lewym pasem i nikt po manewrze wyprzedzania nie zjeżdżał na prawy. W konsekwencji lewy był wolniejszy i tworzyły się zatory.


Po drodze spotykaliśmy coraz więcej miniaków. Z ekipą holenderską mijaliśmy się kilkukrotnie – raz oni nas wyprzedzali potem stawali na parkingach to my ich mijaliśmy i tak z trzy razy. Tuż przed zjazdem z głównej drogi podpięliśmy się za nimi i większa ekipą wjechaliśmy na IMMa. W St. Stephan stawiliśmy się o 17.55 – pięć minut przed otwarciem rejestracji! Zaskoczyło nas przeraźliwe zimno i lekka mżawka.


Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Talsperre Pirk

8 06 2011

Wyjechaliśmy trochę wcześniej niż planowaliśmy. Na miejscu naszego postoju – kempingu byliśmy koło czternastej. Oczywiście po drodze nie ominęły nas przygody. 300 km od Wrocławia zepsuł nam się dach. Otworzyliśmy go i już nie mogliśmy zamknąć, na szczęście szpara nie była duża. Jak zwykle w takich przypadkach piękna słoneczna pogoda się popsuła przyszły chmury i zaczęło padać, nawet ulewnie. Maciek ratował sytuację zakrywając otwór ręką. Na szczęście opady nie trwały zbyt długo. Na kempingu ponad dwie godziny walczyliśmy z dachem. Zerwaliśmy cała podsufitkę by stwierdzić, że śrub nie da się odkręcić. Po zaciętej walce udało nam się go w końcu zamknąć. No i mam swój wyjazd z bajeranckim otwieranym dachem. Teraz będzie zamknięty aż do naszego powrotu.
Zrobiliśmy sobie zasłużony obiad i poszliśmy na spacer wzdłuż jeziora. Na niebie znów zaczęły zbierać się
chmury i gdy dotarliśmy do namiotu zaczęło już kropić. Przeszła kolejna ulewa. Poszliśmy spać trochę przeszkadzały nam w tym niemiecka impreza z muzyką Latino i szum pobliskiej autostrady.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Ruszamy!

8 06 2011

Amberek zapakowany, ledwo się wszystko zmieściło. Ruszamy!

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

NLC IV

6 06 2011

Przez sobotnie zawirowania cały czas zastanawiałam się czy jechać na „Niskie”. Pewne było jedynie to, że jeżeli usterka w Amberze okazała by się na tyle poważna, że wypadł by z Szwajcarii – Bąbel na rajdowanie by nie pojechał. Wszystko się jednak dobrze skończyło i rano zdecydowaliśmy – jedziemy!


Jak zwykle było sporo aut, fajna atmosfera, pojawiły się też nowości. Próbnie został zamontowany system elektronicznego pomiaru czasu i semafory ze światłami na starcie (zamiast Jezusa z flagą). Trochę denerwowałam się tym ruszaniem „na zielone” tym bardziej, że były tylko dwa światła – czerwone które gasło i po pięciu sekundach zapalało się zielone, które było sygnałem startu i uruchamiało pomiar czasu. W praktyce system okazał się bardzo przyjazny i wolę go od machania flagą :)


Pierwszy przejazd jechało mi się bardzo dobrze i mimo ciasnej i „technicznej” trasy z szykaną byłam zadowolona z przejazdu.
Potem czas niemiłosiernie się dłużył, upał dokuczał i byłam coraz bardziej zmęczona. Nie zmienił tego nawet fakt, że organizatorzy wskazali mnie do wywiadu telewizyjnego i miałam swoje pięć minut. „Produkowałam” się w aucie, przewiozłam redaktora i na koniec nagrywali mnie podczas drugiej pętli. Z tego powodu nieco wcześniej puścili mnie na tor a Chudy posprzeczał o to się z Piotrkiem :) Drugi przejazd poszedł mi gorzej mimo, że się poprawiłam :) czasowo. Po małym rondku przy zmianie biegów nie trafiłam w pedał gazu – stopa mi się z niego ześlizgnęła i straciłam cenne sekundy. Koniec końców zajęłam trzecie miejsce w Pucharze kobiet.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Tipitown

4 06 2011

Miniaki odwiedziły indiańską wioskę Tipitown. Nasze autka pasowały tam jak kwiatek do kożucha – jeden miniak spełniał tylko kryterium indiańskie…

Na miejscu spotkaliśmy się z Michałem, który w zasadzie czekał tylko na nas, zrobił zdjęcia miniakom i pojechał. My zostaliśmy jeszcze dwie godziny. W drodze powrotnej urwał mi się wiatrak od wentylatora. Stanęliśmy pod lokalem gdzie właśnie odbywało się wesele i goście weselni kibicowali naszym zmaganiom. Po zdiagnozowaniu usterki pojechaliśmy dalej do domu. Auto mocno grzało się tylko na światłach, na szczęście korków nie było, tam gdzie mogłam jechać bez zatrzymywania się auto ładnie się schładzało nawet mimo 30 stopniowego upału. W domu Maciek odkręcił koło i okazało się, że puściły nity mocowania wiatraka, na szczęście odrywający się wiatrak nie uszkodził chłodnicy tylko trochę przetarł karoserię i skrzydła. Po zamocowaniu wiatraka na nowych śrubach wygląda na to, że wszystko już jest w porządku. Przez chwilę znów pojawiły się wątpliwości którym autem pojedziemy do Szwajcarii. Dobrze, że mamy możliwość wyboru :)

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

Dzień Dziecka

2 06 2011

Pojawiliśmy się na „gościnnych występach” dla dzieci (na miejscu okazało się, że to młodzież) razem z hondziarzami,
z Rajdowalni przyjechał Mikołaj był też I rajdowy fotograf Steven. Po ogólnym przewianiu i zmarznięciu wróciliśmy do domu.
Parkując do garażu Bubbles zaczął podejrzanie stukać z przodu. Dziś będzie diagnozowanie przy okazji obniżania zawieszenia przed niedzielnym NLC.
I w ramach niechwalenia się dodam, że w Classicauto jest relacja z beskidzkiej majówki ze zdjęciem naszego miniaka i nas :)

movie by Hubiii Grupa Wrocław

Komentarze : 2 komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

dalej »




"Niech szlag trafi te wszystkie ohydne samochody-bańki"
Sir Alec Issigonis

Najnowsze wpisy

  • Cobretti w drodze
  • Classiccars Łódź – Uniejów
  • Wyprawa do gorących źródeł
  • Czartek 13?
  • Bunt Estety

Kalendarz

Czerwiec 2011
P W Ś C P S N
« maj   lip »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Przyjaciele Mini Classic

Łowisko karpiowe Chwałowice
Clubman Estate
Motocaina
Wrocławska Liga Time Attack
PetrolHearts.pl

Panel logowania

  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
  • Kanał RSS z wpisami
  • Kanał RSS z komentarzami
  • WordPress.org

by Transposh - google translate and bing translate plugin for wordpress


www.miniclassic.pl by icemac 2010