Antonin

1 05 2010

Pogoda od rana była paskudna, jednak postanowiliśmy pojechać tak jak obiecaliśmy. Na szczęście za Wrocławiem pogoda się poprawiła i było całkiem całkiem. Pojechaliśmy na dwie fury i na początku Maciek prowadził. Był podenerwowany, nie zauważył świateł, przejechał na czerwonym a potem jechał zachowawczo 60. Żeby się tak nie denerwował wyprzedziłam go i przyspieszyłam do 100 – na miejsce jazda poszła jak z płatka :)
Posiedzieliśmy, pogadaliśmy i zaliczyliśmy ognisko.

Atmosfera na zlocie jest zawsze świetna, jednak muszę przyznać, że miejsce mimo walorów turystycznych jest beznadziejne. Dwa lata temu była bijatyka i wgnieciona maska. Tym razem ukradziono naszej ekipie ruszt do grilla.
Auta wzbudzały zainteresowanie nie tylko zlotowiczów ale też innych gości ośrodka. Mieliśmy kilka wycieczek i pogadanek w tym tuningowców.

Komentarze : Brak komentarzy »
Kategorie : Bez kategorii

dalej »




"Niech szlag trafi te wszystkie ohydne samochody-bańki"
Sir Alec Issigonis

Najnowsze wpisy

  • Cobretti w drodze
  • Classiccars Łódź – Uniejów
  • Wyprawa do gorących źródeł
  • Czartek 13?
  • Bunt Estety

Kalendarz

Maj 2010
P W Ś C P S N
« kwi   cze »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Przyjaciele Mini Classic

Łowisko karpiowe Chwałowice
Clubman Estate
Motocaina
Wrocławska Liga Time Attack
PetrolHearts.pl

Panel logowania

  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
  • Kanał RSS z wpisami
  • Kanał RSS z komentarzami
  • WordPress.org

by Transposh - website crowdsourcing translation plugin


www.miniclassic.pl by icemac 2010