Warsaw Job
5 05 2009Nie lubię jeździć do Warszawy, bo droga jest fatalna. Niestety tym razem zlot „majowy” zorganizowało „koło” warszawskie. Okazało się jednak – na szczęście, że nie będziemy w samej Warszawie a nad zalewem Zegrzyńskim w Białobrzegach.
Ośrodek taki sobie, za to okolica przepiękna. Po zameldowaniu poszliśmy na spacer nad zalew. Pogoda dopisywała, było ciepło i słonecznie. Wieczorem impreza.
Rano po śniadaniu i oficjalnej odprawie ruszyliśmy na trasę – zbierać sztabki złota. Jechaliśmy w trzy auta i nawet udało nam się zebrać jedną sztabkę – dokładnie Marowi, brązową. Trochę było zamieszania z parkowaniem i miejscami gdzie miały być sztabki. Nie wiadomo było czy ktoś już je zabrał, bo organizatorzy nie czekali w wyznaczonych miejscach na ostanie auta. Po kilku godzinach jazdy oddzieliliśmy się od naszego małego konwoju – my wróciliśmy do ośrodka reszta pojechała do Wilanowa.
W ośrodku czekały nas próby sprawnościowe. Jazda na odwrotnym rowerze, strzelanie z łuku i jak zwykle nasz ulubiony rower wodny ![]()
Wieczorem grill i impreza. Tematem przewodnim rozmów – Mini, mini, mini!
W niedzielę po śniadaniu odjazd do domu. Tym razem na zlocie – dorocznym majowym miniklubu było bardzo mało aut. Gdyby nie Warszawskie auta to z frekwencją było by bardzo źle.
Kategorie : Bez kategorii






