IMM dzień trzeci
10 05 2008Rano pobudka i mycie, jestem przerażona umywalniami a raczej prysznicami. Widzę po raz pierwszy wielkie kontenery przyczepy umywalnie, sanitariaty i prysznice. Po kolejnym obchodzie stoisk ruszamy na wycieczkę. Chcemy objechać sztucznie nasypaną część Holandii. Pogoda jest rewelacyjna, słońce mocno grzeje, jedziemy chłonąc widoki. Omijamy autostrady jadąc bocznymi drogami by jak najwięcej zobaczyć. Kilka razy zatrzymuje nas most zwodzony – a raczej ulica, która otwiera się żeby przepuścić jachty. Wszystko wygląda jak z bajki: domki, baranki, kaczuszki i trawka. Jesteśmy oczarowani. Często zatrzymujemy się zwiedzić mijane miejscowości, kanały. Docieramy do wyspy z latarnią morską. Wszędzie po drodze mijamy wiatraki. Idziemy na długi spacer. Dalej jedziemy drogą pomiędzy morzem, zwiedzamy punkt obserwacyjny upamiętniający budowniczych tego miejsca. Powoli wracamy do obozu. Szykujemy obiadek i zachłannie penetrujemy obozowisko wypatrując ciekawych egzemplarzy mini. Wieczorem znowu impreza, bawimy się w głównym namiocie, nasi przy namiocie klubowym. Nie rozumiem tej „polityki”.
Kategorie : Bez kategorii









